| strona główna | kontakt |
 
 
Środa XII tygodnia okresu zwykłego
26 czerwca 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Zakasuj rękawy i daj się poprowadzić - Mateuszowe pięciominutówki na czwartek 27 czerwca 2019
26 czerwca, 2019
Strzeżonego Pan Bóg strzeże - Mateuszowe pięciominutówki na środę 26 czerwca 2019
25 czerwca, 2019
Doświadczenie górskiej wędrówki - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 25 czerwca 2019
24 czerwca, 2019
Nie szokować, a zadziwiać - medytacja biblijna na uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela – 24 czerwca 2019
23 czerwca, 2019
Służyć - kochać - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 22 czerwca 2019
21 czerwca, 2019
Spotkanie i naśladowanie - medytacja biblijna na 12 niedzielę zwykłą – 23 czerwca 2019
20 czerwca, 2019
Prawdziwe skarby - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 21 czerwca 2019
20 czerwca, 2019
Zjeść i wyruszyć - medytacja biblijna na uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa – Boże Ciało – 20 czerwca 2019
19 czerwca, 2019
Dyskretny Bóg - Mateuszowe pięciominutówki na środę 19 czerwca 2019
18 czerwca, 2019
Bo Ojciec taki jest - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 18 czerwca 2019
17 czerwca, 2019
Ojcowskie oko za oko - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 17 czerwca 2019
16 czerwca, 2019
Przysięga - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 15 czerwca 2019
14 czerwca, 2019
Ty tylko mnie poprowadź - medytacja biblijna na uroczystość Najświętszej Trójcy – 16 czerwca 2019
13 czerwca, 2019
Między przesadą a luzem - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 14 czerwca 2019
13 czerwca, 2019
Oto Kapłan! - medytacja biblijna na święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana – 13 czerwca 2019
12 czerwca, 2019
Jak żyję tak nauczam - Mateuszowe pięciominutówki na środę 12 czerwca 2019
11 czerwca, 2019
Apostołowanie - medytacja biblijna na święto Barnaby Apostoła – 11 czerwca 2019
10 czerwca, 2019
W stągwi serca - medytacja biblijna na święto NMP Matki Kościoła – 10 czerwca 2019
09 czerwca, 2019
A co ze mną będzie? - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 8 czerwca 2019
07 czerwca, 2019
Język miłości - medytacja biblijna na uroczystość Zesłania Ducha Świętego – 9 czerwca 2019
06 czerwca, 2019
Owoce wytrwałości - medytacja biblijna na święto Macieja Apostoła – 14 maja 2019
13 maja, 2019

 

z ostatniej chwili
---------------------

21 kwietnia, 2019
Prawdziwie zmartwychwstał!

Koniec. Kropka. - jak napisał \"Gość niedzielny\".
Prawdziwie zmartwychwstał!...


30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...
24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....

 

 

 

Tekst ewangelii: J 15,9-17

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

(Wy)trwanie

Apostoł wie, że został umiłowany. Nie byle jaką miłością, nie deklaracjami słownymi bez pokrycia. Miłość, którą został dotknięty i przeniknięty to miłość heroiczna, a dokładnie męczeńska. Bo nie o mitycznych herosów chodzi. Idzie o męczenników. Tam bowiem, gdzie miłość prawdziwa tam oddaje się życie za tych, których się miłuje.
Między wiedzą a życiem nią jest przestrzeń niekiedy wielka i czas długi. Przecież nikt nie chce w ciągu jednego dnia postawić fundamentu i wybudować domu. Potrzeba czasu. Rzekłbym, uleżenia się spraw, dojrzewania, by nie pić octu zamiast wina. Tak więc dorastamy do miłości. Ona jest nieustannie, bo przed założeniem świata zostaliśmy umiłowani tą miłością. Bóg-Miłość jest wierny, a więc nie przestaje nas kochać. Wie dobrze, że określone naczynie ma określoną pojemność, a więc każdy otrzymuje tyle, by osiągnąć pełnię.
W tym świetle odczytujmy wołanie Pana Jezusa: Wytrwajcie w miłości mojej! Trwanie to wytrwałość i rosnąca trwałość (nie mylić z twardością). Obrazem niech będzie kropla wody, która cierpliwie i wytrwale drąży skałę i... znajduje drogę przejścia. Miłość dociera do serca ludzkiego. Znajduje ją nie niszcząc. Przecież można ominąć i wcale nie trzeba konfrontacji czyli bicia głową o ścianę. Kropla przebije się, a głowa rozbije się!

Wierność, radość i wzajemność

Trwanie i trwałość związane są z wiernością. Chodzi o zachowanie przykazań. To nie przypadek, że Pan Jezus łączy miłość i zachowanie przykazań. To jest wspomniany wyżej wymiar konkretu. Męczeństwo krwi jest dla nielicznych. W tradycji Kościoła jest także męczeństwo białe – tj. męczeństwo dnia codziennego. Męczeństwo czyli dawanie świadectwo tu i teraz. Konkretnymi koordynatami tegoż są zachowane przykazania. One wyznaczają kierunek.
Z doświadczenia widzę i wiem, że kto zachowuje przykazania jest człowiekiem radosnym. Cieszy się z codzienności, w codzienności i z codziennością. Męczeństwo-świadectwo przynosi radość! To nie jest chełpienie się. To odkrywanie, że Pan czuwa nad wszystkim, że Pan poprowadzi do celu, do pełni.
Na tej drodze nie jestem sam. Przykazanie miłości, do której zaprasza nas Pan Jezus mówi o wzajemności. Jestem umiłowany i miłuję. Kocham i jestem kochany. To takie dobre, Boże nakręcanie się. I choć czasami mogę dostać po nosie, być odrzucony, wzgardzony to nie przestaję, albowiem Pan Jezus tak mnie/nas umiłował.

Wybrani – umiłowani – miłujący

Powraca jeszcze raz element męczeństwa, bo jeśli ktoś miłuje to jest gotowy oddać życie za przyjaciół swoich. Jesteśmy przyjaciółmi Pana Jezusa i On oddał za nas swoje życie! Naśladując Go wchodzimy w tajemnicę Bożej przyjaźni, wierności i miłości. Czynić miłość to zakorzeniać się coraz bardziej w Syna. On nie ma przed nami tajemnic – albowiem będąc w Nim zaczynamy więcej słyszeć i widzieć i czynić. Syn objawia nam Ojca, objawia nam Jego miłosierne oblicze. Każdego dnia, przy każdym spotkaniu. Ciągle nam mówi o Ojcu.
Znów dociera do nas spełniona obietnica Boża: nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem. Gdzie jest umiłowanie tam także jest wybranie! Nie do byle czego, a do wielkich rzeczy, które dzieją się w nas na naszych oczach. Stąd mowa o przeznaczeniu, które nie jest ślepym fatum. To misja do spełnienia, to owoce do zebrania i to nie owoce, które się psują, ale które trwają. Tam bowiem, gdzie oddanie Bogu tam także trwałość owoców.
Wtedy też chrześcijanin-męczennik-świadek żyje w obecności Ojca. Niczego mu nie brakuje, bo wie, że wszystko dał mu Ojciec, że to, co ma jest wypełnieniem przykazania miłości, bo przecież i Ojciec i Syn miłują nas nieustannie. Trójca miłuje każdego człowieka i w tym kluczu jeszcze raz posłuchajmy wezwania: To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI