| strona główna | kontakt |
 
 
Poniedziałek II tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie dowolne Św. Fabiana, św. Sebastiana
20 stycznia 2020r.
 
poprzednie 5 minut:

Żywe i skuteczne poszukiwanie - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 20 stycznia 2020
19 stycznia, 2020
Na uczcie wieczności - Markowe pięciominutówki na sobotę 18 stycznia 2020
17 stycznia, 2020
Nieziemskie sprawy - medytacja biblijna na 2. niedzielę zwykłą – 19 stycznia 2020
16 stycznia, 2020
Rozeznane potrzeby - Markowe pięciominutówki na piątek 17 stycznia 2020
16 stycznia, 2020
Przyjęcie miłosierdzia - Markowe pięciominutówki na czwartek 16 stycznia 2020
15 stycznia, 2020
Dalekosiężne spojrzenie - Markowe pięciominutówki na środę 15 stycznia 2020
14 stycznia, 2020
Jedyny Bóg - Markowe pięciominutówki na wtorek 14 stycznia 2020
13 stycznia, 2020
W codzienności z/za Jezusem - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 13 stycznia 2020
13 stycznia, 2020
Boże standardy - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 11 stycznia 2020
10 stycznia, 2020
Chrztu Pańskiego objawienie - medytacja biblijna na niedzielę Chrztu Pańskiego – 12 stycznia 2020
09 stycznia, 2020
W domu słowa - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 10 stycznia 2020
09 stycznia, 2020
W Bożą, a nie siną dal - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 9 stycznia 2020
08 stycznia, 2020
Miłosierdzie Bożą radą - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 8 stycznia 2020
07 stycznia, 2020
Poczęcie i zrodzenie - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 7 stycznia 2020
06 stycznia, 2020
Trzy (i nie tylko) manie - medytacja biblijna na uroczystość Objawienia Pańskiego – 6 stycznia 2020
05 stycznia, 2020
Tylko Jezus jest mocen - medytacja biblijna na II niedzielę po Bożym Narodzeniu – 5 stycznia 2020
03 stycznia, 2020
W wolności i z otwartością - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 4 stycznia 2020
03 stycznia, 2020
Droga (do) świadectwa - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 3 stycznia 2020
02 stycznia, 2020
Wyznanie nie zaprzeczenie - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 2 stycznia 2020
01 stycznia, 2020
Świadkowie pełni czasów - medytacja biblijna na uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki – 1 stycznia 2020
31 grudnia, 2019
Solidny budowniczy - adwentowe pięciominutówki na czwartek 5 grudnia 2019
04 grudnia, 2019

 

z ostatniej chwili
---------------------

24 grudnia, 2019
Na Boże Narodzenie

Komentarz Ani:

Maryja ma Dzieciątko bardzo blisko siebie, czuje każdy Jego ruch, słyszy też...


18 września, 2019
Pielgrzym w drodze do nieba - kazanie na św. Stanisława Kostkę - Gliwice 2019

Na święto Stanisława Kostki refleksja poszła w kierunku "drogi"... pojęcia "w-drodze"... nie chodzi o...
01 sierpnia, 2019
Skarb i perła św. Ignacego Loyoli - kazanie na uroczystość tak zacnego Świętego! (31.07.2019)

Do posłuchania....

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 7,21.24-27

Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki.

Oklepane sformułowania

Powtarzamy tę formułkę wielokrotnie. Tak, Jezus jest moim Panem! Pierwszą rzeczą niech nie będzie gadanie, a nasłuchiwanie, wsłuchiwanie się. Albowiem bez słuchu nie usłyszy się głosu. Rozpoznamy ruchy warg, lecz nie będzie treści. Twierdzić będziemy, że słyszymy, ale nic z tego słuchania nie wiemy ni rozumiemy.
Myślę, że Jezus przestrzega nas przed niepotrzebnym strzępieniem języka. Pomyśl dwa razy zanim coś powiesz. Nie chodzi o układanie scenariuszy w głowie, a potem ich realizację. Rozważ czy to, co chcesz powiedzieć jest prawdziwe, dobre i konieczne, czy będzie przyczynkiem do zbawienia twego i tego, z kim rozmawiasz.
To także ostrzeżenie przed iluzją, którą jakże sprawnie zarysowuje przed nami nieprzyjaciel natury ludzkiej. Mianowicie trzyma nas w przekonaniu, że przecież wołam: Panie, Panie! To ma wystarczyć. Zwracam się do Boga. Odnoszę do Niego wszelkie moje sprawy. Tymczasem Syn Boży zwraca się do mnie: Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego.

Słuchanie w wolności ku obfitości

Tak więc nie wystarczy powtarzane Panie, Panie jeśli nie idą za nim konkretne czyny. Wszak spełnienie woli Ojca, który jest w niebie nie oznacza bliżej nieokreślonej rzeczywistości, czegoś tam. To jakże konkretne misje! Kiedy kończy się na gadaniu to kończy się w ogóle i w szczególe. Wszystko się kończy i nie ma już nic.
Oczywiście bez słuchania, o którym wyżej wspominaliśmy nie wiemy co, gdzie i kiedy. Nie da się zapomnieć, że dokonuje się to w wolności decyzji. Bóg nie przymusza do wyboru! Zaprasza. Wskazuje. Jednak nigdy nie czyni na siłę. Po prostu nie umie. Będąc Wszechmocnym nie potrafi przymusić stworzenia do posłuszeństwa. Nie ma prawdziwego posłuszeństwa bez wolności.
Kto więc spełnia wolę Ojca ten się napełnia i to po brzegi, bo obfitość jest częścią Bożego planu. Obfitość nie ma w sobie rozlazłości. To konkret, trochę jak orkiestra symfoniczna, która daje koncert. Wielu muzyków, wielość instrumentów, a piękno wykonania powala na kolana.

Nie bylejakość, a jakość

W tym świetle przyjrzyjmy się temu, kto słów Pańskich słucha i wypełnia je. To człowiek roztropny, mądry budowniczy, który doskonale wie, że dom należy budować na skale. Tutaj warto „pobawić się” słowami spełniać i stawiać. Mają one wspólny mianownik, a mianowicie powoływać do istnienia. Tak naprawdę wsłuchując się w wolę Ojca i wcielając ją w życie powołujemy do istnienia.
Nie odbywa się to w sterylnych warunkach. Włożona praca brudzi dłonie! Trzeba rękawy zakasać i nikomu to ujmy nie przyniesie. Wspomnieć można fakt narodzin dziecka, które to wymagają podjęcia trudu. Budowa solidna nie zawsze wydaje się być misterną, wspaniałą. Przecież dobry budowniczy buduje do warunków, w których dom ma być stawiany. Stąd mądrość jego, bo potrafi zaplanować i przewidzieć zarówno deszcz, atak wezbranych potoków, siłę wichrów i kierunek ich działania. To będzie, ale dom nie runie, bo na skale był utwierdzony. Dodać by można było przytwierdzony.
Staw(i)anie więc rozpoczyna się od słuchania. Nie byle gdzie, nie gdzie popadnie. Niech zwycięża rozsądek w Bogu zakorzeniony, taki, który mówi, że nie muszę mieć wszystkiego, że materiały mają być dobre i na dobrej podstawie ułożone. Budowanie chrześcijanina nie może być byle jakie. Po prostu nie stać nas na to! Po prostu Bóg daje nam solidne podstawy i dobre materiały. Kto buduje byle jak i z byle czego ten doświadcza upadku wielkiego.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI