| strona główna | kontakt |
 
 
Wtorek XXVI tygodnia okresu zwykłego, Święto Św. Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała
29 września 2020r.
 
poprzednie 5 minut:

Nie bój się zmian - Łukaszowe pięciominutówki na środę 30 września 2020
29 września, 2020
Zachować Ikonę - medytacja biblijna na dzień Świętych Archaniołów – 29 września 2020
28 września, 2020
Pokusa jak kamyk - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 28 września 2020
27 września, 2020
Wierni na koniec - medytacja biblijna na 26. niedzielę zwykłą – 27 września 2020
26 września, 2020
Prawdziwy podziw i ozłocenie - Łukaszowe pięciominutówki na sobotę 26 września 2020
25 września, 2020
Biada to nie biadolenie - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 25 września 2020
24 września, 2020
Widzieć i być z Panem - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 24 września 2020
23 września, 2020
Czasoprzestrzeń obdarowania i dawania - Łukaszowe pięciominutówki na środę 23 września 2020
22 września, 2020
Zasłuchani z konkretną twarzą - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 22 września 2020
21 września, 2020
Status quo bez chełpienia się - medytacja biblijna na święto Mateusza ewangelisty – 21 września 2020
20 września, 2020
(Z)nosić - medytacja biblijna na 25. niedzielę zwykłą – 20 września 2020
19 września, 2020
Znaleźć siebie i podjąć kroki - Łukaszowe pięciominutówki na sobotę 19 września 2020
18 września, 2020
Własną drogą kroczyć - medytacja biblijna na święto Stanisława Kostki – 18 września 2020
17 września, 2020
Miłosierdzie w praktyce - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 17 września 2020
16 września, 2020
Zabójcy prawdy i pogody ducha - Łukaszowe pięciominutówki na środę 16 września 2020
15 września, 2020
Mówiące spojrzenie - medytacja biblijna na Matki Bożej Bolesnej – 15 września 2020
14 września, 2020
Z wysoka jesteśmy - medytacja biblijna na święto Podwyższenia Krzyża – 14 września 2020
13 września, 2020
(Przy)należność do odkrycia - medytacja biblijna na 24. niedzielę zwykłą – 13 września 2020
12 września, 2020
Czynić dobro - Łukaszowe pięciominutówki na sobotę 12 września 2020
11 września, 2020
Żywot nauczyciela i ucznia - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 11 września 2020
10 września, 2020
Wolność dzieci Bożych - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 7 sierpnia 2020
06 sierpnia, 2020

 

z ostatniej chwili
---------------------

14 maja, 2020
Droga nawiedzenia - wejdźcie na nią - kazanie odpustowe 10.05.2020 Gliwice

Maryja, Matka Dobrej Drogi nawiedza nas wraz z Jezusem, który przychodzi i uczy Drogi do życia wiecznego!...


14 maja, 2020
Nie tylko o krzewie winnym - kazanie na 13 maja 2020 Gliwice

W sanktuarium i nowenna i Matka Boża Fatimska...
A wszystko zasadza się na byciu latoroślą w Krzewie...

08 maja, 2020
Patriotyzm i matka - konferencja 3/2020 Gliwice odpust

Matka uczy Ojczyzny...
Matka uczy patriotyzmu...
Matka prowadzi do Drogi do ojczyzny, która jest...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 16,24-28

Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.

Dwie wolności

Trzeba głęboko w głowie i sercu osadzić fakt, że Bóg nigdy nie zabiera nam wolnej woli, której nam udzielił w chwili stworzenia. Szatan, w swej przewrotności, przekonuje nas, że tak się dzieje siejąc zamieszanie i wątpliwości. Natomiast proponuje pseudo-wolność, która nosi imię swawoli. Mami nas mirażami niczym nieograniczonej wolności czy też samostanowienia.
Tymczasem Pan Jezus zwraca się do nas, swych uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną. Nie musimy iść. Nie jesteśmy przymuszani do tego. Jeśli chcesz to Boże wołanie do człowieka skierowane. Jeśli chcesz to dowód nieskończonej miłości i poszanowania stworzenia przez Stwórcę. Jeśli chcesz to także otwierająca się przed człowiekiem przestrzeń jego wyborów i co za nimi idzie, konsekwencji.
Różnica obu zaproszeń mieści się właśnie w skutkach dokonanych wyborów. Nieprzyjaciel natury ludzkiej obiecuje gruszki na wierzbie i prędzej czy później przekonujemy się o tych mrzonkach. Pan Jezus zaprasza do pójścia za Nim, Jego śladami, po Jego śladach, a to oznacza, że sam przeciera szlak. W pierwszym wypadku wpadamy w przepaść, a w drugim wspinamy się z mozołem na szczyt.

Bez wysiłku

Warto na nasze czasy zastanowić się nad jednym elementem wolności, a mianowicie nad jej wymaganiami. Zły proponuje wszystko podszeptując, że przyjdzie bez wysiłku. Pan Jezus zaś podaje konkrety miłości wymagającej. Jeśli chcesz być wolny to trzeba być gotowym na rezygnację, albowiem prawdziwa wolność ma w sobie ten wymiar.
Nasączeni snem o bez wysiłku wzdrygamy się słysząc o zaparciu się siebie, o wzięciu krzyża czy o utracie życia. Ten sen jest jak środek odurzający. Pokazuje zdeformowaną rzeczywistość. I deformuje ją w maszkarę. Tak więc, należy rozważyć jak wygląda me patrzenie na dar wolności, czym ona jest i jak się przekłada na język codzienności, także język wyrzeczeń czy rezygnacji. Przecież bez uprawy żaden kawałek ziemi nie przyniesie owoców. Przecież nie piorąc nie będę chodził w czystych rzeczach.
Tylko prawdziwie wolny pojmie i przyjmie słowa Pana Jezusa jako zachętę, jak otwarcie drogi, jako perspektywę pełni, do której dąży. Tylko wolny nie boi się zaprzeć siebie samego, nie lęka się krzyża i wyrusza po śladach za swoim Mistrzem. Tylko wolny umie zrezygnować, bo ma przed oczyma perspektywę życia wiecznego, która to w sposób niezwykle obiektywny relatywizuje nasze ziemskie bolączki, trudności czy zawiłości.

Dusza czy ciało?

Z lubością wręcz szatan dzieli. Jest ojcem kłamstwa i wbija nam do głowy, że aby rządzić należy dzielić, a jeszcze dokładniej wbijać klin pomiędzy ludzi, wkładać kij w szprychy jadącego roweru. Dzielić a nie dzielenie się. Udaje się mu często wprowadzić w serce człowiecze myślenie, że ziemia to ziemia, a niebo to niebo, że na ziemi mamy zająć się ziemią, a o niebie to myśleć pod koniec żywota. To zajmowanie się ziemią przeradza się w obsesje różnego rodzaju, których głównym mianownikiem jest zachować swoje życie, status, pozycję, znajomości itp.
Tymczasem Pan Jezus przypomina nam nieustannie, że człowiek, choć ziemską istotą, skończoną to przeznaczony jest do nieba. Na ziemi, ale niebiańscy. W mozole, ale nie do piachu, a do nieba stworzeni. Stanowimy całość. Życia nie zachowamy sami z siebie, bo nie jesteśmy jego źródłem. Ciało tak i dusza także. Do równowagi mamy dążyć. Nie na zasadzie Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Do równowagi, która w czasie wędrówki ziemskiej dostrzega niebo, które przyciąga.
Zaiste, żadnej korzyści nie odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł. Nic ani nikt nie może być ważniejsze niż dusza. Przyjdzie taka chwila na każdego, gdy Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Albowiem czyny są owocem myśli i decyzji. One wyrażają całego człowieka, a nie tylko jego dłonie czy stopy.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI