| strona główna | kontakt |
 
 
Środa VI tygodnia okresu wielkanocnego, Wspomnienie obowiązkowe Najśw. Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
24 maja 2017r.
 
poprzednie 5 minut:

Liczy się koniec - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 25 maja 2017
24 maja, 2017
Cała prawda - wielkanocne pięciominutówki na środę 24 maja 2017
23 maja, 2017
Wiara i smutek - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 23 maja 2017
22 maja, 2017
Prawda daje wolność - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 22 maja 2017
21 maja, 2017
Czyim jestem? - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 20 maja 2017
19 maja, 2017
Miłujący prawdę - medytacja biblijna na 6. niedzielę wielkanocną – 21 maja 2017
18 maja, 2017
Kochać, kochać i jeszcze raz kochać - wielkanocne pięciominutówki na piątek 19 maja 2017
18 maja, 2017
Ufna i posłuszna miłość - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 18 maja 2017
17 maja, 2017
Gospodarz zatroszczył się - wielkanocne pięciominutówki na środę 17 maja 2017
16 maja, 2017
Jesteśmy z miłości i w miłości zjednoczeni - medytacja biblijna na święto Andrzeja Boboli – 16 maja 2017
15 maja, 2017
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem - medytacja biblijna na 5. niedzielę wielkanocną – 14 maja 2017
14 maja, 2017
Jestem kochany i kocham - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 15 maja 2017
14 maja, 2017
Być ikoną Ojca - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 13 maja 2017
12 maja, 2017
Jest Droga! - wielkanocne pięciominutówki na piątek 12 maja 2017
11 maja, 2017
Sługa i posłaniec - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 11 maja 2017
10 maja, 2017
Prawda słowa - wielkanocne pięciominutówki na środę 10 maja 2017
09 maja, 2017
Objęci i otoczeni - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 9 maja 2017
08 maja, 2017
Jednoczy, a nie łamie
07 maja, 2017
Znaleziony i odnajdywany nieustannie - medytacja biblijna na święto Apostołów Filipa i Jakuba – 6 maja 2017
05 maja, 2017
Mój głos - medytacja biblijna na 4. niedzielę wielkanocną – 7 maja 2017
04 maja, 2017
Liczy się koniec - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 25 maja 2017
24 maja, 2017

 

z ostatniej chwili
---------------------

24 lutego, 2017
Opowieść o dwóch wilkach w nas

Stary człowiek uczył swojego wnuka o życiu. Powiedział do chłopca:
– W moim wnętrzu toczy się...


15 lutego, 2017
Prosty i piękny komentarz św. Ireneusza do Mk 8,22-28

Jezus przywrócił wzrok niewidomemu nie słowem, ale przez działanie. Uczynił tak nie na próżno i nie...
02 lutego, 2017
Istota życia konsekrowanego - konferencja w katedrze katowickiej (2.02.2017)

Nagranie egzorty duchowej skierowanej do osób konsekrowanych zebranych w katedrze katowickiej na świętowaniu...

 

 

 

Tekst ewangelii: J 16,16-20

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: Co to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idę do Ojca? Powiedzieli więc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość.

Mądrość wędrowca

Tak naprawdę liczy się koniec, a nie początek czy środek drogi. Tak, ważna jest sama droga, jednak jeśli nie ma celu to jest bezcelowa. Wędrowiec podejmując trud drogi tak do końca nie wie co go na niej czeka. Wiadomo, przygotowuje się do niej, ale nie jest w stanie przewidzieć wszystkich możliwych wariantów czy zwrotów akcji.
Znamy historię Józefa Egipskiego. Historia to nad wszech miar smutna, bolesna, wręcz okrutna. Jest taką widziana oczyma ludzkimi. Bo z jej przebiegu widzimy, że Bóg z tej okrutnej zbrodni braci wyciągnął życie dla nich i dla ich rodzin i dla całego rodu. Ignacy Loyola tworząc przed śmiercią autobiografię zanotował, iż z perspektywy lat jest w stanie powiedzieć, że to Bóg prowadził go za rękę przez meandry jego życia.
Mądry podróżnik podejmuje to, co przychodzi. Jeśli tego nie uczyni przepadnie z kretesem. Nie odnajdzie szlaku. Nie osiągnie celu. Z doświadczenia życia duchowego rzec możemy, że im trudniej, im więcej przeszkód tym większa pewność, że idziemy właściwą drogą. Nie szeroką i przestronną, a wąską i pod górkę.

Czy jazda bez trzymanki?

Cały czas pamiętamy, iż nie da się mieć pełnej kontroli. Są chwile, w których Pan poprowadzi nas tak, że nie rozumiemy, że nie pojmujemy. Abraham na słowo Boga zostawia wszystko i wychodzi. Józef wstaje w nocy, bierze Maryję i Dzieciątko i uchodzi do Egiptu. Jan XXIII zwołuje Sobór Watykański II ku zdziwieniu całego gremium, które go otaczało. Rozejrzyjmy się wokoło nas. Zapewne przeżyliśmy niespodziewaną śmierć kogoś, kogo znaliśmy (choć wiadomo, że śmierć zawsze jest niespodziewana). Można zamknąć się w żalu i płaczu, a można odnosić wszystko do Boga i prosić o światło i czekać na odpowiedź.
Bóg przemawia do nas. Nie szczędzi słów, gestów i wydarzeń. Czy dziecko pojmuje od razu troskę swych rodziców? Są momenty, że płacze, że się wścieka, iż na coś mu nie pozwolono. Ile to razy po śmierci rodziców dzieci odkrywają ich wielkość w konsekwencji ich postępowania? Zaiste, słowa ks. Twardowskiego o tym, żeby się spieszyć kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą tworzą dopełnienie całości.
Kochaj to, co dziś. Zobacz to jako dar od Boga, nawet jeśli niczego nie rozumiesz. Kochaj, bo owo dziś przychodzi od Niego. On czuwa nad nami jak pasterz nad owcami, a nie zmruży oka nigdy. W miłości oczy nie patrzą na czubki butów (chyba, że w nieśmiałości jej odkrywania, ale to trwa tylko kilka chwil). W miłości oczy spoglądają na koniec, na przeżycie pełni. Stąd początek i środek wyśpiewuje że cię nie opuszczę aż do śmierci, że na dobre i złe, że w zdrowiu i chorobie.

Z wiarą, nadzieją i w miłości

To wiara, nadzieja i miłość są motorem. Te trzy tu na ziemi są kolumnami budowli. Otrzymaliśmy te cnoty na chrzcie świętym. Do nas należy troska o nie. Wiara, która po ludzku idzie po omacku. Wiara, która zgodnie ze słowami autora Listu do Hebrajczyków jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy (11,1). Spodziewamy się czyli mamy nadzieję, bo opieramy się nie na sobie, ale na obietnicy danej nam przez Boga, Boga, który jest miłością. Czerpiemy ze Źródła, by zanurzyć się w Nim na wieki.
Dopiero w tej i tylko tej perspektywie jesteśmy w stanie posłuchać słów Pańskich: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość. Posłuchać i uwierzyć, że Bóg jest mocen ze zła wyciągnąć dobro. Ten, który jest (nie)znajomym Towarzyszem naszej wędrówki nigdy nas nie zostawi, nie opuści w czasie jej trwania.
Łzy płyną. Krzyk zawodzenia wychodzi z ust naszych i serca. Świat się śmieje i naśmiewa. Smutek wypełnia nasze życie, codzienność, relacje. Jednak wszystko to oddane Bogu i przeżywane razem z Nim i w Nim zamieni się w radość. Bo jarzmo Moje jest lekkie, a brzemię słodkie mówi Pan. Wtedy, gdy z Nim jest niesione. Do końca!

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI