| strona główna | kontakt |
 
 
Piątek II tygodnia okresu wielkanocnego, Wspomnienie dowolne Św. Piotra Chanela, św. Ludwika Marii Grignion de Monfort
28 kwietnia 2017r.
 
poprzednie 5 minut:

Moc dialogu - medytacja biblijna na 3. niedzielę wielkanocną – 30 kwietnia 2017
27 kwietnia, 2017
Patrzeć jak Syn patrzy - wielkanocne pięciominutówki na piątek 28 kwietnia
27 kwietnia, 2017
W Jezusie nieziemscy - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 27 kwietnia 2017
26 kwietnia, 2017
Nikodemowe nocki - wielkanocne pięciominutówki na środę 26 kwietnia 2017
26 kwietnia, 2017
Stoję i pukam... - medytacja biblijna na sobotę w oktawie Wielkiej Nocy – 22 kwietnia 2017
20 kwietnia, 2017
Przebite Serce i dłonie - medytacja biblijna na Niedzielę Miłosierdzia Bożego – 23 kwietnia 2017
20 kwietnia, 2017
Kiedy, gdzie i jak chcesz Panie! - medytacja biblijna na piątek w oktawie Wielkiej Nocy – 21 kwietnia 2017
20 kwietnia, 2017
Wobec zmieszania i niedowierzania - medytacja biblijna na czwartek w oktawie Wielkiej Nocy – 20 kwietnia 2017
19 kwietnia, 2017
Rozpoznanie w drodze - medytacja biblijna na środę w oktawie Wielkiej Nocy – 19 kwietnia 2017
18 kwietnia, 2017
Łzy zmartwychwstania - medytacja biblijna na wtorek w oktawie Wielkiej Nocy – 18 kwietnia 2017
17 kwietnia, 2017
Głosić w radości i z mocą - medytacja biblijna na Poniedziałek po Wielkiej Nocy – 17 kwietnia 2017
16 kwietnia, 2017
Pokorny raban - medytacja biblijna na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego – 16 kwietnia 2017
15 kwietnia, 2017
Zdejmijmy welon... - medytacja biblijna na Wigilię Paschalną – 15 kwietnia 2017
15 kwietnia, 2017
Rzeczywiście odszedł... - refleksja na Wielką Sobotę 15 kwietnia 2017
14 kwietnia, 2017
Dawać świadectwo - medytacja biblijna na Wielki Piątek -14 kwietnia 2017
13 kwietnia, 2017
Mierny – wierny - medytacja biblijna na Wielki Czwartek – 13 kwietnia 2017
12 kwietnia, 2017
Rzecz o (wy)dawaniu - medytacja biblijna na Wielką Środę – 12 kwietnia 2017
11 kwietnia, 2017
Wszystko zmierza ku Dobru - medytacja biblijna na Wielki Wtorek – 11 kwietnia 2017
10 kwietnia, 2017
Droga i miła woń - medytacja biblijna na Wielki Poniedziałek – 10 kwietnia 2017
09 kwietnia, 2017
Za cenę krwi - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 8 kwietnia 2017
07 kwietnia, 2017
Moc dialogu - medytacja biblijna na 3. niedzielę wielkanocną – 30 kwietnia 2017
27 kwietnia, 2017

 

z ostatniej chwili
---------------------

24 lutego, 2017
Opowieść o dwóch wilkach w nas

Stary człowiek uczył swojego wnuka o życiu. Powiedział do chłopca:
– W moim wnętrzu toczy się...


15 lutego, 2017
Prosty i piękny komentarz św. Ireneusza do Mk 8,22-28

Jezus przywrócił wzrok niewidomemu nie słowem, ale przez działanie. Uczynił tak nie na próżno i nie...
02 lutego, 2017
Istota życia konsekrowanego - konferencja w katedrze katowickiej (2.02.2017)

Nagranie egzorty duchowej skierowanej do osób konsekrowanych zebranych w katedrze katowickiej na świętowaniu...

 

 

 

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: wychodzę w Wieczernika razem z dwoma uczniami i idę z nimi do miejscowości poza Jerozolimą; nie chce nam się gadać… dziwny podróżny dołącza się do nas i zaczyna „dotykać”. Coś się dzieje, choć do końca nie wiem o co chodzi.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę dialogu z Panem i braćmi i siostrami.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Łk 24,13-35

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli. Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Rozmawiać!

Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Jednym z podstawowych braków dzisiejszego świata to wbrew pozorom brak komunikacji, brak rozmowy, brak dialogu. Wcale albo mało rozmawiamy z sobą o tym wszystkim, co się wydarza. Jeśli nawet próbujemy coś mówić to nie jesteśmy słuchani albo sami nie słuchamy rozmówcy.
Ten brak sprawia, że nie umiemy patrzeć właściwie na świat i wydarzenia, na nas samych i innych, na Kościół i wierzących. Tenże brak popycha nas do poszukiwań gotowych odpowiedzi, przez kogoś przygotowanych (by nie rzec spreparowanych). Zamiast pogadać z bezpośrednio zainteresowanym to pytamy się osób naokoło i tak naprawdę nic nie wiemy, a mamy setkę wersji. Niech małżonkowie rozmawiają ze sobą. Niech rodzice rozmawiają z dziećmi. Po prostu trzeba do siebie mówić, by wzrastać.
Uczniowie idący do wsi Emaus rozmawiają i rozprawiają z sobą o wydarzeniach, w których uczestniczyli. To nie jest prosta rozmowa. Nie ma nic wspólnego z narzucaniem swego zdania. Wymieniają spostrzeżenia. Szukają odpowiedzi na pojawiające się pytania. Nawet z bezradnie rozłożonymi rękami możliwa jest próba ubrania w słowa.

Mówca i słuchacz

Do rozmowy potrzeba dwóch bohaterów, a mianowicie mówiącego i słuchającego. Do dialogu potrzeba przynajmniej dwóch. Trzeba słuchać i mówić. Czasami proporcje wydają się być zachwiane. Zauważmy, iż mamy dwóch rozmawiających, a przybliża się do nich ktoś trzeci, Nieznajomy. I włącza się w ich rozmowę. Między sobą, znają się dosyć dobrze, wydaje się, że winno się łatwiej rozmawiać i tak się dzieje. Ale trudność pojawia się, gdy pojawia się ktoś trzeci. Przykład poczęcia dziecka wydaje się być odpowiedni.
Uczniowie z Emaus słyszą pytanie wyrywające z marazmu: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Musiał to być niezwykle żywy dialog, z gestykulacją. Uczniowie są smutni, bo zawaliło się ich życie. Patrzyli na wszystko ze swojej perspektywy. Kleofas wyraża zdziwienie: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Wydawało mu się bowiem, że wszyscy winni o tym wiedzieć.
Nieznajomy ciągnie rozmowę: Cóż takiego stało się w Jerozolimie? Usłyszał opowieść o Jezusie Nazarejczyku, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli. Usłyszał Dobrą Nowinę!

Bóg prowadzi z nami dialog

Bóg chce naszego rozwoju, stawania się coraz piękniejszymi, coraz bardziej uważnymi słuchaczami i lepszymi mówcami. Nauka potrzebuje czasu i pilności. To nie tępota czy upór, ale próba skodyfikowania wydarzeń „zabija” dialog. Ująć w słowa trzeba, bo to sposób komunikacji, ale nie absolutyzacja swojej wersji. W dialogu z Bogiem na pierwszym miejscu potrzeba więzi z Nim. O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Nieskore serca to serca zaskorupione w sobie, z kamienia a nie z ciała, a więc serca, które nie biją. To martwe serca!
Jezus zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Bez słuchania Boga, bez zasłuchania się w słowo Boże będziemy jak pasterze u żłóbka: a my nic nie rozumiemy ledwo ze strachu żyjemy. Chrześcijanin słucha Boga. Jest jak Samuel, które po kilkukrotnym wołaniu umie odpowiedzieć: Mów Panie, bo sługa Twój słucha. Jak Maryja, która w Nazarecie z pokorą wyznaje: Niech mi się stanie według słowa Twego. A przede wszystkim jest jak Jezus Chrystus, Syn Boży, który przyszedł we wszystkim wypełnić wolę Ojca.
Dialog to nie tylko słowa. To także gesty. Nie wystarczy powiedzieć kocham cie, trzeba to także wyrazić w czynach. Uczniowie przymusili Pana Jezusa, by został. Otrzymali kolejne „słowo” w tym dialogu – tym razem uważniej „słuchają”. Widzą chleb, patrzą na to, co z nim czyni Nieznajomy i... wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go. Zaczynają wiązać fakty. Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? I... prowadzą dalszy dialog, jakże odmienny w swej wymowie – wracają tą samą drogą do Jerozolimy, ale już nie tacy sami. Wracają do Wieczernika i opowiadają co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI