| strona główna | kontakt |
 
 
Poniedziałek VI tygodnia okresu wielkanocnego, Wspomnienie dowolne Św. Augustyna z Canterbury
27 maja 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Odwaga latania - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 27 maja 2019
26 maja, 2019
Śladami Syna Bożego - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 25 maja 2019
24 maja, 2019
Ku pełni Miłości - medytacja biblijna na VI niedzielę wielkanocną – 26 maja 2019
23 maja, 2019
Kochać, kochać i jeszcze raz kochać - wielkanocne pięciominutówki na piątek 24 maja 2019
23 maja, 2019
Utkani z miłości - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 23 maja 2019
22 maja, 2019
Tożsamość w łączności, a nie poza nią - wielkanocne pięciominutówki na środę 22 maja 2019
21 maja, 2019
Świadkowie i narzędzia pokoju - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 21 maja 2019
20 maja, 2019
Jestem kochany i kocham - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 20 maja 2019
19 maja, 2019
Wiara to bardziej! - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 18 maja 2019
17 maja, 2019
Wzajemność miłości - medytacja biblijna na V niedzielę wielkanocną – 19 maja 2019
16 maja, 2019
Być przy Bogu - wielkanocne pięciominutówki na piątek 17 maja 2019
16 maja, 2019
Pomyśl, zanim się pomodlisz - medytacja biblijna na święto Andrzeja Boboli, Patrona Polski – 16 maja 2019
15 maja, 2019
Światło czy poświata? - wielkanocne pięciominutówki na środę 15 maja 2019
14 maja, 2019
Owoce wytrwałości - medytacja biblijna na święto Macieja Apostoła – 14 maja 2019
13 maja, 2019
Przez otwierającą się Bramę - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 13 maja 2019
12 maja, 2019
Wiernie słuchający - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 11 maja 2019
10 maja, 2019
Pozwólmy Pasterzowi być Pasterzem - medytacja biblijna na IV niedzielę wielkanocną – 12 maja 2019
09 maja, 2019
Kęs za kęsem - wielkanocne pięciominutówki na piątek 10 maja 2019
09 maja, 2019
Ruch Ojca - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 9 maja 2019
08 maja, 2019
Z Jezusem przez świat do nieba - medytacja biblijna na uroczystość św. Stanisława Biskupa, Patrona Polski – 8 maja 2019
07 maja, 2019
Tabliczka dzielenia - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 4 czerwca 2018
03 czerwca, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

21 kwietnia, 2019
Prawdziwie zmartwychwstał!

Koniec. Kropka. - jak napisał \"Gość niedzielny\".
Prawdziwie zmartwychwstał!...


30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...
24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....

 

 

 

Tekst ewangelii: Mk 12,1-12

I zaczął im mówić w przypowieściach: Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: Uszanują mojego syna. Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: to jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. Nie czytaliście tych słów w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w oczach naszych. I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim powiedział tę przypowieść. Zostawili więc Go i odeszli.

Udział, a nie udziały

Wszystko idzie jak po maśle, aż do pewnego momentu. Ktoś miał plan i to dobry plan. Wykonał go w stu procentach. I podzielił się dziełem z innymi. Nie dlatego, że miałby w tym interes. Bardziej dlatego, żeby ci inni mieli w tym udział (nie udziały!).
Ludziom czasami się wydaje, że wszystko przychodzi samo, że nie muszą nic robić, bo lepiej kiedy inni się martwią. Zaiste, tymi najważniejszymi „rzeczami” zajmuje się Ojciec: zakłada winnicę, otacza ją murem, kopie tłocznię i buduje wieże. To stanowi istotę ogrodu oddanego w nasze ręce, dokładnie w dzierżawę. Wszak to jest Boża własność! Własność, którą z taką hojnością (widać wzrastającą w przebiegu przypowieści) dzieli się ze swymi dziećmi.
Jednak dzieci nigdy by nie dorosły – nie rozwinęły się – gdyby nic nie robiły (bo jest to raczej obraz lenistwa i wygodnictwa). Dlatego dla naszego dobra otrzymaliśmy tę winnicę. Czy Bóg nas opuścił? Czy o nas zapomniał? Żadną miarą. Takie oskarżenia są największą potwarzą wobec Ojca. Czasownik wyjechał nie oznacza opuścił.

Dzielić się!

Dostaliśmy w darze kawał ziemi i wszystko, co niezbędne do tego, by ją uprawiać i radować się jej owocami. Jest jednak jedna sprawa, o której nigdy nie można zapominać. Ojciec stwarzając wszystko podzielił się tym z innymi. I to mamy w genach dzieci Bożych. Dzielić się jest wypisane w naszych sercach. Winno być wypisane w naszych oczach, uszach i dłoniach. Dary darmo dane są dla wspólnoty, także dla innych. Dlaczego? Bo Bóg tak czyni, a my jesteśmy na Jego obraz. Nie dziwi się, że w odpowiedniej chwili idą słudzy, aby odebrać część należną z plonów winnicy.
W tej przypowieści mamy wskazane co dzieje się z człowiekiem kiedy zapomni o obrazie, na który został stworzony. Kiedy zamiast o dawaniu myśli o swoich udziałach. Wiemy, że będziemy sądzeni z miłości, że przyjdzie taka chwila, w której zapytani zostaniemy o wykorzystanie darów. Zapominając o Źródle będzie w nas poczucie zagrożenia podsycane podszeptem zagarnięcia dla siebie. Wtedy zaczniemy zachowywać się jak zwierzęta w pułapce: chwytać innych, obijać ich, odsyłać z niczym. Z tym, że spirala zła będzie się nakręcać: tego zranili w głowę i znieważyli. Skończy się na tym, że pozabijają.
Jakaż odpowiedź właściciela winnicy na takie postawy? Bez wytchnienia powiemy: przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. Jednak jest jeszcze jeden całkowicie nieprzewidziany, a dla wielu irracjonalny ruch Ojca: Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: Uszanują mojego syna. Dzieli się dosłownie wszystkim! Co z Nim zrobiliśmy to dobrze wiemy!

Prawdziwe dziedzictwo

Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze. Dziedzictwo otrzymuje się przez śmierć! Jednak nie wedle naszej logiki. Nie przez uśmiercenie Ojca. Bo gdy to następuje to ginie braterstwo i ludzie się zabijają, by posiąść dziedzictwo drugiego. W tym przypadku nie ma pomnożenia przez dzielenie.
Chrześcijanin wie, że kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła, że Pan to sprawił i jest cudem w oczach naszych. Zbytnie opieranie się na ludzkich planach i zamierzeniach prowadzi do niszczenia planu Bożego. To jest opóźnianie wypełnienia się planu miłości.
Słyszymy, że niektórzy, którzy słuchali przypowieści starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Czemuż to chcieli Go pojmać? Bo zrozumieli, że przeciw nim powiedział tę przypowieść. Skoro zabolało to oznacza, że było trafione! Szkoda, że ich reakcją było pozostawienie Jezusa i odejście. Wszak mogła to być dobra okazja do odkrycia prawdy i wcielenia jej w życie.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI