| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek XIX tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie dowolne Św. Stefana Węgierskiego
16 sierpnia 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Zmęczeni przebaczaniem - Mateuszowe pięciominutówki na czwartek 16 sierpnia 2018
15 sierpnia, 2018
Koniec już na początku - medytacja biblijna na uroczystość Wniebowzięcia NMP -15 sierpnia 2018
14 sierpnia, 2018
Największy w królestwie niebieskim - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 14 sierpnia 2018
13 sierpnia, 2018
Podatki - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 13 sierpnia 2018
12 sierpnia, 2018
Możliwości wiary - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 11 sierpnia 2018
10 sierpnia, 2018
Wonność Chrystusa - medytacja biblijna na 19. niedzielę zwykłą – 12 sierpnia 2018
09 sierpnia, 2018
Obumieranie z miłości - medytacja biblijna na święto Wawrzyńca – 10 sierpnia 2018
09 sierpnia, 2018
Radykalizm pójścia za Panem - medytacja biblijna na święto Teresy Benedykty od Krzyża – 9 sierpnia 2018
08 sierpnia, 2018
Przerwa w dostawie - 1-8 sierpnia
31 lipca, 2018
Nie-legalnie - Mateuszowe pięciominutówki na środę 1 sierpnia 2018
31 lipca, 2018
By upodobnić się bardziej - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 31 lipca 2018
30 lipca, 2018
Myślcie! - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 30 lipca 2018
29 lipca, 2018
Poddani Bożym wpływom - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 28 lipca 2018
27 lipca, 2018
Boża teraźniejszość - medytacja biblijna na 17. niedzielę zwykłą – 29 lipca 2018
26 lipca, 2018
Od niezrozumienia do rozumienia - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 27 lipca 2018
26 lipca, 2018
Oczy, uszy i serce - Mateuszowe pięciominutówki na czwartek 26 lipca 2018
25 lipca, 2018
Spełnione pragnienie - medytacja biblijna na święto Jakuba Apostoła – 25 lipca 2018
24 lipca, 2018
W rodzinie - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 24 lipca 2018
23 lipca, 2018
Trwałość życia - medytacja biblijna na święto Brygidy – 23 lipca 2018
22 lipca, 2018
Moc miłości - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 21 lipca 2018
20 lipca, 2018
Wszystko w ziarnie - medytacja biblijna na 11. niedzielę zwykłą – 17 czerwca 2018
14 czerwca, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Mistrzowie dzielenia sie - kazanie na 11 nd zwykla Gliwice 2018
plik: 2.48 MB
 
Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: wczuję się w sytuację siewcy i jego bezczynności po dokonanym zasiewie… odczuję rozdarcie między pewnością, a niepewnością, które we mnie się odzywają…
Wprowadzenie 2: Prosić o łaskę wiary w to, co we mnie Bóg złożył.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mk 4,26-34

Jezus powiedział do tłumów: Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo. Mówił jeszcze: Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Od nadinterpretacji do niezrównoważenia

Oto dwie najczęstsze nadinterpretacje słowa Bożego o ziarnie w ziemi i ziarnie gorczycy: nic nie będę robił i sam sobie poradzę. Zaiste, wielu leni i wiele zosi-samosi pośród nas i w nas. To są skrajności, które są krawędzią przepaści. Nic nie robię, bo mi się nie chce, choć często ubiera się to w szatki wypełniania woli Bożej. Wszystko zrobię sam i nikogo nie potrzebuję – jestem samowystarczalny.
Te skrajności mówią jasno o zachwianej równowadze! Tak, świat jest niezrównoważony. Wystarczy otworzyć oczy i rozglądnąć się, a już odkryjemy ów brak równowagi. Jakże potrzeba nam równowagi serca! Równowagi serca siewcy, który po zasiewie spokojnie i ufnie czeka. A nie zapominajmy, że przygotowanie do zasiewu i sam zasiew to wielki trud. Równowagi serca siewcy, który wie i wierzy, że ziarno zawiera wszystko. Zrobił to, co mógł i na resztę nie ma zbyt wielkiego wpływu.
Niezrównoważenie to owoc braku fundamentu, możemy powiedzieć brak poziomu, wedle którego da się ustalić wszystko inne (m.in. stawianie murów). Mówi nam o tym św. Paweł do Koryntian. Zapominając o tym, że jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana wydaje się nam, że wszystko możemy. Tak, zapomnienie o niebie, o domu Ojca prowadzi do niezrównoważenia. Wszak przyjdzie chwila stanięcia przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre.

Uwierz!

Tu na ziemi idziemy drogą wiary. To wiara w Boga, który w ziarenku gorczycy zawarł całość doświadczenia. Wiara, że to, co dał mi Bóg rozmnaża się, rozwija w niebywały sposób, którego nie mogę objąć czy ująć. Wiara w to, że cegła miłości położona obok innej w pokoleniach staje się murami świątyni Bożej.
To Bóg bierze gałązkę i sprawia, że wyrasta drzewo. To Bóg sprawia, że czy śpimy, czy czuwamy, we dnie i w nocy, nasienie Boże kiełkuje i rośnie, a my sami nie wiemy jak to się dzieje. Ziemia, która wydaje plon jest własnością Boga i tylko on daje pełne ziarnko w kłosie. Jeśli ktoś uzurpuje sobie taką moc jest pyszny, podobny do drzewa wysokiego, do drzewa, któremu wydaje się, że jest zielone, a w rzeczywistości przez swoje wybory usycha.
Wierzyć nie oznacza nie myśleć. Wierzyć oznacza decydować wedle posiadanych wartości, albowiem decydujemy według wartości, które są naszymi. Brak wartości jest antywartością. Jeśli zboże posiejemy na drodze, to nie dziwmy się, że nie będzie plonu. Ziarnko gorczycy musi być wsiane w ziemię, bo nie będzie ni drzewa ni gniazd ni życia.

Przypowieści – realne życie

I dziś mówi w przypowieściach, ale my – nawet przy środkach dostępnych – jakoś nie potrafimy ich pojąć. Wierzymy w ziarno, które siejemy, a zapominamy o Tym, który je stworzył. Oto lenie. Wierzymy w siebie – robimy z siebie Boga i nie chcemy pamiętać, że tak nie jest. Oto zosie-samosie. Zastanawiam się czy mówi do nas przypowieściach – wszak to, co widzimy dzieje się naprawdę, a my nie potrafimy wyciągnąć wniosków. Wali się dom na głowę, a my mówimy, że to obok. Wichura się zbliża, a my, że to podmuch wiatru. Niszczy się rodzinę, a my uważamy, że ktoś ma do tego prawo i zamykamy usta.
Jest ziarno i ziemia. Jest Bóg, który ją stworzył i umieścił wszystko na swoim miejscu. A gdzie ja się znajduję? Jakie ziarno sieję? Na jaką ziemię? I nie zastawiaj się, chrześcijaninie, że nie masz ziemi czy ziarna, bo to wierutne kłamstwo. Pamiętajmy, ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI