| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek XXIV tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Świętych męczenników Andrzeja Kim Taegon, Pawła Chong Hasang i Towarzyszy
20 września 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Co/kto w mym sercu? - medytacja biblijna na 25. niedzielę zwykłą – 23 września 2018
20 września, 2018
Dar Boży czy ofiara losu - medytacja biblijna na święto Mateusza Apostoła i Ewangelisty – 21 września 2018
20 września, 2018
Miłosierdzie w praktyce - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 20 września 2018
19 września, 2018
Pokolenie mądrości czy głupoty? - Łukaszowe pięciominutówki na środę 19 września 2018
18 września, 2018
Przez Matkę do Syna - medytacja biblijna na święto Stanisława Kostki – 18 września 2018
17 września, 2018
Wszyscy są wybrani - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 17 września 2018
16 września, 2018
Owoc Golgoty w codzienności - medytacja biblijna na Matki Bożej Bolesnej – 15 września 2018
14 września, 2018
Tyle na marne? - medytacja biblijna na 24. niedzielę zwykłą – 16 września 2018
13 września, 2018
Droga dobrze oznakowana - medytacja biblijna na święto Podwyższenia Krzyża – 14 września 2018
13 września, 2018
Wdzięczności moc - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 13 września 2018
12 września, 2018
Spełniający się ów dzień - Łukaszowe pięciominutówki na środę 12 września 2018
11 września, 2018
Pan sam przez nas - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 11 września 2018
10 września, 2018
Uschłe i ożywiane miejsca - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 10 września 2018
09 września, 2018
Bez przypadku - medytacja biblijna na święto Narodzenia NMP – 8 września 2018
07 września, 2018
Rozwiązane języki - medytacja biblijna na 23. niedzielę zwykłą – 9 września 2018
06 września, 2018
Równowaga starego i nowego - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 7 września 2018
06 września, 2018
Uporządkowane szaleństwo-pasja - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 6 września 2018
05 września, 2018
Miej miłosierdzie dla mnie(nas) i dla całego świata - Łukaszowe pięciominutówki na środę 5 września 2018
04 września, 2018
Wędrowna szkoła do nieba - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 4 września 2018
03 września, 2018
Stosunek do proroka - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 3 września 2018
02 września, 2018
Przychodzi teraz - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 30 czerwca 2018
29 czerwca, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 8,5-17

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go . Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! - a idzie; drugiemu: Chodź tu! - a przychodzi; a słudze: Zrób to! - a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów . Do setnika zaś Jezus rzekł: Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś. I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie. Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby.

Przychodzi Bóg

Jakże wymowny jest opis spotkania pod dębami Mamre (Rdz 18,1-15)! Czekamy, czasami długo i wydaje się nam, że Pan zwleka, że nie słucha, że odwrócił swoje oblicze od nas. To ta najgorętsza pora dnia, w której nikt nie chodzi po polu, najwyżej siedzi u wejścia do namiotu (w środku) oczekując pełen nadziei na popołudniową bryzę.
W tej najmniej spodziewanej porze dnia Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Zapewne zdziwił się, bo z reguły o tej porze nikt nie podróżuje. Co robi? Nie zamyka drzwi na spust. Nie tłumaczy się, że nikogo nie ma w domu. Rusza się wbrew zmęczeniu i niechęci, bo upał potrafi zabrać ochotę na cokolwiek. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie.
Jesteśmy świadkami pięknego zwyczaju gościnności, która była świętym prawem, a istotą której było podzielenie się tym, czym się było i co się miało. Nie wolno oddzielać serca od ciała. Bóg chce zagościć w naszym życiu. Wołajmy oddając pokłon: O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Zakrzątnijmy się wedle naszych możliwości (obmyj stopy Pana Jezusa) i... wybierzmy najlepsze miejsce na spotkanie – odpoczynek pod drzewami.
A kiedy przygotujesz wszystko, to stań przed Bogiem i słuchaj, co ma On do powiedzenia. Nie co ty masz do powiedzenia! Jeśli zapyta cię o Sarę – miejsca niepłodne – odpowiadaj z pokorą wskazując je. Niewysłuchane według ciebie modlitwy. Niespełnione ukryte pragnienia i marzenia. Nie zniechęcaj się kiedy Sara uśmiechać się będzie i powątpiewać. Dla Boga nie ma nic czasu ni przestrzeni. Jeden dzień jest jak tysiąc, a ze stuletniego Abrahama wyprowadził potężny lud na ziemi. Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana?

Przychodzenie z wiarą

Przychodzi Bóg, a my Go nie dostrzegamy przygnieceni codzienności trudem, także chorobami wszelkiego rodzaju, a nawet ocierając się o śmierć. Potrzeba nam postawy setnika (zwrócić się do Jezusa) i jego prośby: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Dołóżmy do miejsc niepłodnych także i te miejsca chore, leżące, sparaliżowane. Zróbmy to z pokorą i ufnością. I niech dotrze do naszych serc orędzie Pana Jezusa: Przyjdę i uzdrowię go.
Z jaką wiarą wchodzę na drogę? Z jaką wiarą podchodzę do modlitwy? Powala wręcz wiara poganina-setnika: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Zauważmy, że powtarzamy te słowa za każdym razem, kiedy przystępujemy do Komunii św. Z jaką wiarą to czynimy?
Możemy wywołać zdziwienie u Pana Jezusa: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Obyśmy potrafili to uczynić! Nie trzeba wielkich gestów, deklaracji pustosłownych, zapewnień. Wystarczy małe i proste: zabierz, Panie, wszystko... obyśmy znaleźli się pośród tych, co zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.

O tej godzinie

Wsłuchajmy się w kolejną obietnicę Pana: Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś. Ewangelista Mateusz napisał: I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie. Niech to będzie ta godzina. Wyznajmy wiarę! Wedle wiary się stanie!
Otwarte serce i umysł, pokorne oddanie się w Jego dłonie i zaczyna się „lawina” Bożego działania. Teściowa wstaje i służy. Opętani zostają uwolnieni. Chorzy uzdrowienia doświadczają. Miejsca niepłodne i sparaliżowane stają się płodne, rodzące owoc i żywe.
To ma poprowadzić do jakże pięknego odkrycia, które jest wypełnieniem się słowa proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby. Wziął na siebie! Zabrał od ciebie. A jeśli po ludzku pozostają to po to, by z Nim się złączyć w Jego męce i umieraniu za nas i za świat cały.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI